• Wpisów:952
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 18:17
  • Licznik odwiedzin:30 583 / 2466 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Ludzie wprost uwielbiają nas niszczyć. Zrobią wszystko, abyśmy poczuli się źle, bezwartościowi, samotni. Wystarczy chwila słabości, a oni to wykorzystają. Zupełnie jakby ich całe życie polegało na czyhaniu na nasze upadki
 

 
Czasami jest tak, że brakuje nam czegoś, ale sami nie wiemy czego. w poszukiwaniu pożądanego elementu, gubimy bezpowrotnie malutkie chwile, które spajając się w całość tworzyłyby jeden wielki ogrom szczęścia.
 

 
Kiedy ludzie pytają mnie czemu prawie w ogóle się nie uśmiecham,wtedy nie wiem czy powiedzieć im prawde, że świat wali mi sie na łeb, że osoba, którą kocham nie zwraca na mnie najmniejszej uwagi, że najlepsze przyjaciółki okazują sie fałszywe czy poprostu powiedzieć im że skończyło sie móje ulubione masło orzechowe.
 

 
Czasem, aby kogoś pokochać wystarczy pomyśleć, że można go stracić. Bezpowrotnie.
 

 
Lubiła z Nim być, podobało jej się to jak się przy Nim czuła, uwielbiała Jego milczenie i Jego słowa.
 

 
Tak naprawdę w życiu nie ma nic cenniejszego niż radość w oczach osoby na której Ci zależy.
 

 

Mam tendencje do uporczywego przejmowania się pierdołami i jednocześnie do kompletnego braku zainteresowania sprawami mającymi decydować o moim przyszłym życiu.
 

 
Ciężko jest patrzeć jak odchodzi ktoś, kto znaczył dla nas najwięcej. Jak z dnia na dzień coraz bardziej się od siebie odsuwamy. Jak wszystko powoli w nas umiera.
 

 
- o czym teraz marzysz? zapytał swoim grubym, pięknym głosem. uśmiechnęłam się. marzę o kolacji przy świecach, w Paryżu& z Tobą. chyba dam radę spełnić Twoje marzenie, jak sądzisz? sądzę, że Cię kocham, wariacie śmiejąc się, czule go pocałowałam. następnego dnia wchodząc do jego pokoju, ujrzałam dziesiątki zapalonych świec i rozłożone talerze. ze zdziwieniem podniosłam brew i spojrzałam w jego oczy. wziął mnie za rękę i kazał mi usiąść. po chwili przyniósł stos cudownie pachnących cynamonem naleśników. dopiero wtedy zauważyłam, że pośrodku stolika stała niewielka figurka wieży Eiffla. jesteś niesamowity, wiesz? powiedziałam, a on w milczeniu pocałował mnie w czoło.
 

 
Chciałbym, żeby wszystko zatrzymało się właśnie teraz i już nigdy, przenigdy się nie zmieniło. Tak jak zdjęcie, które nosi się w portfelu.
 

 
Minął już rok. Nadal pamiętam, nadal tęsknię, nadal kocham. Twoje zdjęcie nadal leży w pudełku, wśród innych rzeczy, które przypominają mi Ciebie. Zostawiłeś tak nagle... Mnie, rodzinę, przyjaciół. Pomimo tej cholernej tęsknoty, jestem dumna z tego, że Cię znałam. Wiem, że tam jest Ci lepiej.
 

 
Minął już rok. Nadal pamiętam, nadal tęsknię, nadal kocham. Twoje zdjęcie nadal leży w pudełku, wśród innych rzeczy, które przypominają mi Ciebie. Zostawiłeś tak nagle... Mnie, rodzinę, przyjaciół. Pomimo tej cholernej tęsknoty, jestem dumna z tego, że Cię znałam. Wiem, że tam jest Ci lepiej.
 

 
I śmiało mogę stwierdzić, że jesteś moim cichym uzależnieniem, które pochłania moją duszę.
 

 
Dopiero po czasie dowiadujemy się kim jesteśmy, kim zawsze byliśmy w oczach ludzi, których ceniliśmy ponad własne życie. Ile tak na prawdę dla nich znaczyliśmy, jaką wartość miały te wszystkie słowa, czym była każda obietnica. Dopiero po czasie okazuje się, że wszystko co było tak cholernie ważne, było niczym, nie liczyło się, że wszystko było ściemą.
 

 
Trochę mnie przeraża, że to moje życie i że to ja mam coś z nim zrobić...